| Odpowiedzialnie i z głową... |
|
W tym dziale chcielibyśmy przedstawić kilka, kilkanaście (z czasem) hipotetycznych sytuacji, które mogą się wydarzyć podczas obozu wędrownego, a którym warto zapobiec, gdyż konsekwencje dla organizatora i poszkodowanego mogą być smutne. Lepiej poczytać i zabezpieczyć się powiększając swoją wyobraźnię za wczasu. Jednak po przeczytaniu nie rezygnujcie z organizacji obozu ze strachu przed ewentualnymi konsekwencjami, najważniejsze jest odpowiedzialne podejście i zapobieganie, a opisane sytuacje niekoniecznie muszą się wydarzyć! Tekst: hm. Marek Piegat "Na wszelki wypadek..." [cz. 1]"Być może, nie wszystkie opisane tu sytuacje zdarzą się na pewno, lecz nie ma większej mądrości niż wszelki wypadek..."
Joanna Chmielewska
Dla większości harcerzy oraz instruktorów pojęcie prawo karne czy cywilne jest niemal tak samo odległe jak wykład z wybranych zagadnień Teorii Względności czy rachunku różniczkowego. W związku z tym, łamanie zapisów któregokolwiek z nich to jest to, co zdarza się wyłącznie innym szczególnie w kontekście prowadzenia drużyny, szczepu czy innej jednostki organizacyjnej naszego Związku. Niestety jednak obserwując zachowania niektórych ekip harcerskich podczas rajdów, obozów oraz innych form pracy włos na głowie się jeży na myśl o konsekwencjach podejmowanych działań i o tym jak łatwo byłoby im zapobiec, gdyby tylko ci, którzy są odpowiedzialni za nadzór nad swoimi harcerzami posiadali minimum świadomości prawnej. Swoistej instruktorskiej wyobraźni, dla której nie jest niezbędna gruntowna wiedza o prawie, lecz znajomość podstawowych jego zapisów dotyczących sytuacji, w jakich może znaleźć się zarówno instruktor jak i każdy harcerz. W dziale, do którego zajrzeliście Druhno i Druhu będziemy próbowali taką właśnie świadomość budować. Harcerstwo pozwala przeżyć wspaniałą przygodę. Podczas zbiórek w terenie, a w szczególności biwaków czy też obozów wędrownych, kadra dwoi się i troi, aby zapewnić atrakcyjne przeżycia uczestnikom. Realizowane są najdziksze pomysły, które mają przykuć uwagę podopiecznych i wzmocnić w nich przekonanie, że przychodząc do harcerstwa dokonali właściwego wyboru. Tak, więc oprócz tradycyjnego zbijania karmników i przeprowadzania na siłę staruszek przez ulicę w naszym programie zagościły już na stałe takie elementy jak wspinaczka, eksploracja jaskiń i bunkrów, surviwal (zarówno cywilny jak i wojskowy) oraz cała gama innych sportów ekstremalnych, którymi chcemy przyciągnąć młodych ludzi do harcerstwa. Niestety, znaczna część tych właśnie działań charakteryzuje się znacznym stopniem niefrasobliwości ich organizatorów. Czasem tylko cud powoduje, że wszystko kończy się szczęśliwie i nikt nie ponosi żadnego uszczerbku. Co jednak będzie, gdy coś "nie pójdzie"? Pytanie to, dość niechętnie, zadają sobie organizatorzy różnego rodzaju harcerskich przedsięwzięć, w których programie znajdziemy różne "ekstremalne" przygody. Często, gdy już stajemy przed faktem doznania urazów przez uczestników takich "zabaw", nagle okazuje się, że prowadzący nie mieli uprawnień lub nie zabezpieczono w nienależyty sposób zajęcia. Wtedy wybucha tragedia, bo okazuje się, że trzeba płacić odszkodowania a na horyzoncie pokazuje się policja i prokurator, którzy podczas postępowania wyjaśniającego odkrywają wszystkie błędy i zaniechania, jakich dopuścił się drużynowy lub osoba odpowiedzialna. Komendant obozu to brzmi dumnie. To również niezwykle odpowiedzialna funkcja. Dlaczego? Prowadząc drużynę, organizując obóz, przyjmuje on nie tylko odpowiedzialność za wychowanie swoich harcerzy na dobrych obywateli, ale również za to, że doświadczając wspaniałej przygody, jaką jest harcerstwo, nie poniosą żadnych obrażeń. |

Odpowiedzialność