| Kwatermistrzostwo - Sprzęt |
Strona 2 z 3 Rozdział 3 Wyżywienie 3.1 Wstęp Poniżej staram się podzielić z Tobą moimi doświadczeniami i obserwacjami dotyczącymi problemów z wykarmieniem uczestników różnych wyjazdów. Znajdą się tu zarówno wskazówki dotyczące średniego zużycia produktu na wyjazdach (w oparciu o statystyki prowadzone na obozach 21. WDH/WDW „Stare Żbiki") jak i dane pochodzący z naukowych opracowań tej problematyki. Uczestnicy wyjazdów, na których obserwowano „zużycie" mieścili się w ramach wiekowych od 16 do 28 lat i byli poddawani dość sporemu wysiłkowi fizycznemu (20 km z plecakiem). Dane podane poniżej zakładają też równowagę płciową (tj. tyle samo mężczyzn, co kobiet). Moje obserwacje wskazują, że podane poniżej liczby są o 25% mniejsze dla dziewcząt i o 25% większe dla mężczyzn. Ponadto bardzo ważny jest wzrost potrzeb żywieniowych wraz z czasem trwania obozu. O ile na początku wyjazdu wystarczają małe porcje... to po tygodniu w górach wymagania żywieniowe wzrastają nawet o 30% (zapasy prywatne i tłuszczowe uczestników się kończą) Ważną rzeczą jest zachowywanie pewnego marginesu bezpieczeństwa. Dobrze jest przeznaczyć na posiłek trochę więcej produktów niż słuchać później marudzenia ludzi, że są głodni. Dobrym pomysłem mieć też w rezerwie produkty dodatkowe klasy kisiel, które choć trochę mogą poprawić morale grupy. Zawsze pamiętaj, że głodny harcerz to zły harcerz !!! 3.2 Woda Woda jest tak ważnym składnikiem wyżywienia, że należy jej się oddzielna sekcja. Stanowi zdecydowanie podstawowy składnik wyżywienia. Od jej obecności zależy to, czy pozostałe spożyte produkty zostaną spalone i zamienione na energię, czy zostaną przekształcone i zamienione w tkankę tłuszczową. Spalenie jednej cząsteczki glukozy wymaga trzech cząsteczek wody. Statystycznie człowiek potrzebuje dziennie 2 do 4 litrów wody. Zapotrzebowanie na wodę rośnie wraz ze wzrostem aktywności fizycznej, wzrostem temperatury oraz spadkiem wilgotności. Nawet przy lekkim - często nieodczuwalnym w postaci pragnienia odwodnieniu gwałtownie spada wydajność organizmu (tj. uczucie pragnienie przy intensywnym wysiłku fizycznym często pojawia się ze zbyt dużym opóźnieniem). Dlatego też, gdy widzimy harcerza który ledwo człapie - to nie tylko należy pomyśleć o odciążeniu jego, ale zastanowić się także, czy na pewno wypił wystarczająco dużo. Woda w warunkach „dzikich" służy także do rozrabiania inny „suszonych" produktów. Będę przy nich podawał ich zapotrzebowanie na wodę. Należy bardzo uważać przy pobieraniu wody z niepewnych źródeł. W górach wodę należy brać jak najbliżej źródła i unikać nabierania wody po deszczu. Gdy niema pewności, co do jej czystości, a nie można uzyskać jej z innego źródła, należy przegotować ją przed spożyciem (ok. 5 minut wrzenia). Wprawdzie gotowanie zabija bakterie, ale jest niegroźne dla ich przetrwalników, a takie posiadają bakterie coli, które są groźne dla człowieka i rozwijają się na odchodach zwierzęcych. Naprawdę głupio jest musieć skończyć obóz wcześniej z powodu zatrucia wodą. 3.3 Warunki cywilizowane 3.3.1 Śniadania Wyżywienie uczestników, gdy możemy często korzystać ze sklepu jest stosunkowo proste. Prawie zawsze możemy kupić produkty dzięki którym harcerze nie skonają z głodu. Problem stanowi tak naprawdę, jakie ilości produktów należy kupić, aby zaspokoić potrzeby żywieniowe. Na posiłek (śniadanie lub kolacja należy zapewnić): Chleb [« 200g na osobę]. Co oznacza przeważnie 1 bochenek na 2 (świeży bądź mały)-3 (większy lub starszy) osoby. Chleb ciemny wolniej się starzeje niż biały, za to biały jest tańszy. Chleb stary ponadto wolniej schodzi i bardziej zapycha niż świeży ;). Chleb łatwo ulega zniszczenia w plecaku, ale otrzymane w ten sposób okruchy mogą posłużyć do „wzbogacenia" zanętnika. Jeżeli kupowany chleb chcemy spożyć wkrótce to polecam kupowanie chleba krojonego, w przeciwnym wypadku lepiej się sprawdzi chleb cały. Masło/Margaryna [« 20g na osobę]. Wysokoenergetyczne. Drastycznie zwiększa atrakcyjność spożywanych kanapek. Ciężko się przechowuje. Na krótką metę i przy niskich temperaturach można przenosić w menażce. Nabiał [« 15g na jedną kanapkę] Średnio 3 kanapki z jakimiś formami nabiału na osobę należy przewidzieć. Przeważnie będzie to ser żółty, twarożek typu „almette", ser biały, czy znienawidzony przez co poniektórych „topserek" (serek topiony). Mięso [« 20g na kanapkę] Dobrze żeby było koło 2 kanapek mięsnych (lub z rybkami) na osobę. Oczywiście mielonka turystyczna jest bardzo odradzanym rozwiązaniem - droga, ciężka i czasami wzbudza obrzydzenie konsumentów. Uwaga... Jeśli piątek to mniej mięsa... Na słodko [« 15g na jedną kanapkę] Dobrze jest też przewidzieć dwie kanapki na słodko na osobę. Przeważnie są to kanapki z dżemem, powidłami bądź czekoladą. Czekolada jest burżujska, droga i dość kiepsko się przechowuje, ale za to najbardziej podwyższa morale. Warzywa Pomidory, cebula, ogórki, marchewka do schrupania - jakieś źródło witamin trzeba zapewnić. Picie [« 0,3l na osobę] Przeważnie w warunkach obozu wędrownego, nie wygodnym jest rozpalanie ognia i gotowanie wody na herbatę. Dlatego też przeważnie dobrze jest mieć jakiś syrop owocowy do rozcieńczania w wodzie (lub jeszcze lepiej witaminki musujące które wzmacniają psychikę grupy i lepiej gaszę pragnienie niż słodki sok - a są lekkie i sie nie psują). Należy jednak pamiętać, że woda z kiepskiego ujęcia wymaga przegotowania. Oczywiście jak jest okazja to dobrze jest do śniadania kupić mleko... Reasumując śniadanie jednego uczestnika waży 400-600g (bez wody i opakowań tych rzeczy (szkło)). 3.3.2 Obiadokolacje W warunkach rajdów i obozów wędrownych najlepiej się sprawdza w roli obiadu schemat zapychacza z „zanętnikiem" (sosem). Zaletę realizacji obiadu w ten sposób jest łatwość (aintelektualność) i szybkość przygotowania, oraz to że niemal w każdym sklepie można nabyć produkty, wystarczające do przygotowania takiego dania. Uwaga!!! Podane ilości zakładają, że dość często odwiedzamy sklep... więc nie doliczam 25% dodatku do „skończonych zasobów prywatnych" Oprócz tego należy kupić: Mięso Około 75g na osobę. Pierś kurczaka (jemy w dniu zakupu) lub Kiełbasa nie paczkowana (Jemy dzień później)- sprawdzają się całkiem dobrze. Uwaga... Jeśli piątek to mniej (lub w ogóle) mięsa potrzeba... Warzywa (150g) Najlepiej świeże i niewymagające dużo zachodu w przygotowaniu oraz „odporne": cebula, ogórki, kabaczki, patisony, papryka. Alternatywnie można używać puszek (1 puszka na 4-5 osób). Przeważnie: kukurydza, groszek, fasolka. Dorzucenie puszki z Ananasem do warzywek zwiększa morale... Uważajcie na mieszankę "macedońską". Sos z puszki w sensownych ilościach dobrze jest wlać do garnka zamiast wody. Sos Przeważnie pomidorowy ze słoiczka. (Słoiczek na 6-7 osób). Alternatywnie sosy z papierowych torebek... 1 torebka na 2-3 osoby... Należy uważaj by używać sosów, a nie zup w torebkach. Zupy w torebkach mają tą wadę, że są słone, co przy zagęszczeniu ich na potrzeby sosu potrafi utworzyć bardzo solną mieszankę... więc „nie zagęszczamy zup więcej 1.5x w stosunku do proporcji na torebce".. Przyprawy Jak już pisałem: obowiązkowo Curry i sól. Do tego papryka ostra i słodka oraz kucharek powinny zapewnić minimum smakowe - a czasami uratować nieudany posiłek. Uważajcie na przyprawiającego...
3.4 Warunki „dzikie" W podanych poniżej rozważaniach przyjąłem następujące założenia: Wiek - Wędrownicy: 16-28 lat (nie sprawdzone na innych grupach wiekowych, ale raczej bez istotnego wpływy). Tygodniowa wyprawa w nie cywilizację z młodszymi niż 16 lat może być ryzykowna. Płciowość Równowaga płciowa grupy. Jeśli sami faceci - to należy doliczyć 25% do złużycia jedzenia. Jeśli same kobiety - proponuję odliczyć 25% od złużycia jedzenia. Liczba - Liczby oszacowane na podstawie grup 15-22 osobowych Warunki - Liczby zakładają, że znajdujemy się poza cywilizacją przez 7 dni (w dłuższych wyprawach bez odwiedzenia sklepu nie uczestniczyłem). Temperatury „letnie" 8-25 stopni Celsjusza. Czyli doliczyliśmy „dodatek" z racji skończenia się zasobów prywatnych. Trasa - Trasa górska 60 GOTów na ciężko (z plecakiem, jedzeniem, namiotami) oraz 75 GOTów na lekko - (łącznie przez te 7 dni) Wegetarianie - nie więcej niż 10% grupy. Ale znaczenia to niema dużego, bo i tak mięso jest rarytasem - a wszyscy jedzą soję... Jedynie trzeba pomyśleć, jaki inny „rarytas" doć bezmięsnym aby się nieobrazili W przypadku obozów wędrownych przeważnie wyżywienie prowadziłem na 2 duże posiłki (śniadania, obiad) i na 2 dodatkowe (przekąska w marszu i podwieczorek). Oczywiście na wyprawę nie bierzemy (z wyłączeniem 1 dnia wyprawy - kiedy jeszcze może się pożegnać z normalnym jedzeniem):
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

Kwatermistrzowstwo